Rozkręcana od 27 lat przy udziale "postkomunistów" i "solidaruchów" histeria antykomunistyczna wydała owoce godne swych twórców: 1 sierpnia dwójka otumanionych ludzi zbezcześciła grób Prezydenta Bolesława Bieruta znajdujący się na Cmentarzu Powązkowskim bazgrząc na nim: "kat" i "bandyta". Zatrzymała ich policja, ale na rozkaz ministra "sprawiedliwości" (i zarazem prokuratora generalnego) Zbigniewa Z. wandale zostali wypuszczeni po przesłuchaniu w charakterze świadków. Zdaniem tak zwanego ministra, "ich zatrzymanie było niezasadne". Płyną z tego faktu interesujące wnioski...

Po pierwsze, przestępstwo uchodzi płazem jeśli podoba się ono politykom panującego obecnie reżimu. Pierwszym tego typu przykładem była szopka z ułaskawieniem przez "prezydenta" Andrzeja D. znanego kryminalisty Mariusza K. (obecnie sprawującego pieczę nad służbami specjalnymi). Tylko czekać, aż faszystowscy bojówkarze, którym zdarzy się "oczyścić ojczyznę" z wrogów reżimu, zostaną uwolnieni od odpowiedzialności na osobiste życzenie Zbigniewa Z. Obecny reżim powinien pomyśleć nad opracowaniem szczegółowego wykazu grobów których zbezczeszczenie będzie dozwolone, aby jakiś lustrator w swojej nadgorliwości nie podniósł ręki na mogiły czerwonych rodzin pisowskich notabli.

Po drugie, poczynania "grupy trzymającej władzę" po roku 1989 pokazują czym jest w istocie najczarniejsza reakcja, jakimi motywami się kieruje i do jakich podłości jest zdolna. Celowe zniszczenie i wyprzedanie całych sektorów gospodarki narodowej, by zachodnie koncerny nie musiały obawiać się polskiej konkurencji; sztuczne stworzenie bezrobocia, by zmusić Polaków do niewolniczej harówki na kapitalistów i masowej emigracji; systematyczne okradanie przez polityków i kler skarbu państwa i majątku, które wypracowały pokolenia ludzi pracy; współudział w napaściach na inne kraje (Afganistan, Irak), który okrył nasz naród hańbą... - My, komuniści, zawsze wiedzieliśmy do czego zdolne są siły reakcji i dlatego tak surowo je traktowaliśmy. Ale zawsze w majestacie prawa. Natomiast polska reakcja działa w oparciu o całkowite bezprawie.

Liberalne pięknoduchy oburzają się na zbezczeszczenie grobu, choć nie przestają się licytować z reakcjonistami w potępianiu Polski Ludowej i jej twórców. To znaczy, że chcąc nie chcąc stają w szeregu zaplutych karłów reakcji i pomagają im w realizacji wrogich narodowi przedsięwzięć. Współudział oznacza moralną współodpowiedzialność.

Niezmiennie wysoki wskaźnik antykomunistycznego szaleństwa, w połączeniu z próbami karania za legalną nawet działalność komunistyczną (proces kierownictwa KPP) i za kwestionowanie IPN-owskich kłamstw o historii dowodzi, że jedynym prawdziwym zagrożeniem dla obecnego niesprawiedliwego ładu jest ta prawda, którą głoszą komuniści.

Wreszcie ostatni, nie mniej ważny wniosek. Jeżeli naród polski chce wyzwolić się od nieszczęść, które stworzyła mu "III Rzeczpospolita" (nędza, bezrobocie, wyzysk, poniżające warunki życia i pracy, niepewność jutra, klerykalizacja, skorumpowani i tępi politycy), to musi wziąć sprawy w swoje ręce i organizować się do walki o nową Polskę Ludową. Nie może stać bezczynnie marząc, że w końcu pojawi się jakiś "uczciwy polityk", który go zbawi, zabawi, nakarmi i utuli do snu. To rojenia niegodne wolnych ludzi. Ratunek dla tonących leży w rękach samych tonących.

W ramach postscriptum można zapewnić panów reakcjonistów, że komuniści nie są mściwi ani małostkowi, nie zamierzają prześcigać się z reżimem w łajdactwach. Dlatego "elity" mogą być pewne przynajmniej tego, że ich grobów nikt nigdy nie zbezcześci.

Prezydium Komunistycznej Młodzieży Polski

 

(3/08/2016)