O związku poznania z praktyką - związku wiedzy z działaniem

W naszej partii istniała grupa towarzyszy hołdujących dogmatyzmowi, którzy przez dłuższy czas odrzucali doświadczenie rewolucji chińskiej, negowali prawdę, że "marksizm - to nie dogmat, lecz wytyczna działania", i tylko straszyli ludzi poszczególnymi słowami i zdaniami wyrwanymi z tekstu książek marksistowskich. Istniała też inna grupa towarzyszy - hołdujących empiryzmowi, którzy przez dłuższy czas, opierając się na swym osobistym ograniczonym doświadczeniu, nie rozumieli ważności teorii dla praktyki rewolucyjnej, nie ogarniali całokształtu sytuacji rewolucyjnej; pracowali wprawdzie gorliwie, ale na oślep. Błędne poglądy tych dwóch grup towarzyszy, a zwłaszcza poglądy dogmatyczne, wyrządziły w latach 1931-1934 ogromną szkodę rewolucji chińskiej; jednocześnie dogmatycy strojąc się w szatę marksizmu wprowadzili w błąd bardzo wielu naszych towarzyszy.

 

Towarzysz Mao Tse-tung napisał swą pracę "W sprawie praktyki" w tym celu, by ze stanowiska marksistowskiej teorii poznania zdemaskować subiektywistyczne błędy zwolenników dogmatyzmu i empiryzmu - zwłaszcza dogmatyzmu - w naszej partii. Ponieważ główny nacisk towarzysz Mao Tse-tung położył na zdemaskowanie gardzącego praktyką dogmatyzmu - tej odmiany subiektywizmu, praca otrzymała tytuł "W sprawie praktyki". Rozwijane w niej poglądy były przedstawione w swoim czasie przez towarzysza Mao Tse-tunga w odczycie wygłoszonym na Uniwersytecie Antyjapońskim w Jenanie.


 

Materializm przedmarksowski rozpatrywał zagadnienia poznania w oderwaniu od społecznej natury człowieka, w oderwaniu od historycznego rozwoju ludzkości i dlatego nie mógł pojąć zależności poznania od praktyki społecznej, to jest zależności poznania od produkcji i walki klasowej.

Marksiści przede wszystkim uważają, że działalność produkcyjna ludzi jest najbardziej podstawową działalnością praktyczną, która określa wszelką inną ich działalność. Kształtowanie się poznania ludzkiego zależy głównie od materialnej działalności produkcyjnej, w procesie której ludzie stopniowo dochodzą do zrozumienia zjawisk przyrody, charakteru przyrody, prawidłowości rządzących przyrodą oraz stosunków między człowiekiem a przyrodą; jednocześnie poprzez działalność produkcyjną stopniowo osiągają oni rozmaite szczeble poznania określonych stosunków wzajemnych pomiędzy sobą. Cała ta wiedza jest nie do osiągnięcia w oderwaniu od działalności produkcyjnej. W społeczeństwie bezklasowym każdy poszczególny człowiek jako członek tego społeczeństwa współpracuje z pozostałymi członkami społeczeństwa i wchodząc z nimi w określone stosunki produkcji urzeczywistnia działalność produkcyjną, mającą na celu rozwiązanie zagadnień materialnego życia ludzi. W rozmaitych społeczeństwach klasowych członkowie tych społeczeństw, należący do różnych klas, wchodząc w rozmaitych formach w określone stosunki produkcji, również urzeczywistniają działalność produkcyjną, mającą na celu rozwiązanie zagadnień materialnego życia ludzi. To jest właśnie podstawowe źródło rozwoju ludzkiego poznania.

Praktyka społeczna ludzi nie ogranicza się do samej tylko działalności produkcyjnej, lecz ma ponadto wiele innych form, jak walka klasowa, życie polityczne, działalność w dziedzinie nauki i sztuki; słowem, człowiek w społeczeństwie bierze udział we wszystkich sferach praktycznego życia społecznego. Dlatego poznanie ludzkie nie ogranicza się do życia materialnego; człowiek poznaje nadto - w rozmaitym stopniu - istotę rozmaitych stosunków zachodzących pomiędzy ludźmi w procesie życia politycznego i kulturalnego (ściśle związanego z życiem materialnym). Szczególnie zaś głęboki wpływ na rozwój poznania ludzkiego wywierają rozmaite formy walki klasowej. W społeczeństwie klasowym każdy człowiek znajduje się w określonej sytuacji klasowej, toteż nie ma takiej ideologii, która by nie nosiła piętna klasowego.

Marksiści uważają, że działalność produkcyjna społeczeństwa ludzkiego rozwija się krok za krokiem od szczebli niższych do wyższych, wobec czego i wiedza ludzka, zarówno o świecie przyrody, jak o społeczeństwie, również rozwija się krok za krokiem od szczebli niższych do wyższych, to jest od prostego do złożonego, od jednostronnego do wielostronnego. W ciągu bardzo długiego okresu dziejów ludzie mogli pojmować historię społeczeństwa tylko jednostronnie; wynikało to, z jednej strony, z tego, że klasy wyzyskiwaczy tendencyjnie interpretowały i stale wypaczały obraz historii społeczeństwa, z drugiej zaś - z tego, że produkcja na małą skalę ograniczała widnokrąg ludzi. Dopiero wówczas, gdy wraz z pojawieniem się potężnych sił wytwórczych - wielkiego przemysłu - pojawił się współczesny proletariat, stało się możliwe wszechstronne historyczne zrozumienie przez ludzi procesu historycznego rozwoju społeczeństwa i przeobrażenie wiedzy o społeczeństwie w naukę. Tą nauką właśnie jest marksizm.

Marksiści uważają, że tylko praktyka społeczna ludzi może stanowić kryterium prawdziwości wiedzy ludzkiej o otaczającym nas świecie. Bo faktycznie, tylko w procesie praktyki społecznej (w procesie produkcji materialnej, walki klasowej, doświadczeń naukowych) wiedza ludzka może zostać potwierdzona przez uzyskanie oczekiwanych przez ludzi wyników. Jeżeli ludzie dążą do osiągnięcia sukcesów w pracy, a więc do uzyskania oczekiwanych wyników, to powinni bezwzględnie dostosować swe idee do prawidłowości otaczającego nas obiektywnego świata; w przeciwnym razie praktyka przyniesie im porażkę. Poniósłszy porażkę ludzie wyciągają naukę z samego faktu porażki, zmieniają swe idee i dostosowują je do prawidłowości otaczającego nas świata, a wówczas mogą przekształcić porażkę w zwycięstwo; przysłowia, że: "Porażka jest matką powodzenia" i "Każde niepowodzenie czyni nas mądrzejszymi", wyrażają właśnie tę prawdę.

Teoria poznania materializmu dialektycznego stawia praktykę na pierwszym miejscu, uważa, że poznania ludzkiego nie można w najmniejszym nawet stopniu odrywać od praktyki, zwalcza wszystkie błędne teorie negujące ważność praktyki i odrywające poznanie od praktyki. Lenin powiedział: "Praktyka stoi ponad poznaniem (teoretycznym), gdyż przysługuje jej nie tylko walor powszechności, lecz i bezpośredniej rzeczywistości" (1).

Filozofia marksistowska - materializm dialektyczny - ma dwie wybijające się na pierwszy plan cechy szczególne: pierwsza cecha szczególna - to jej charakter klasowy, otwarte przyznanie, że materializm dialektyczny służy proletariatowi; druga cecha szczególna - to jej charakter praktyczny, podkreślanie zależności teorii od praktyki, podkreślanie tego, że podstawą teorii jest praktyka i że z kolei teoria służy praktyce. O prawdziwości wiedzy czy teorii decyduje nie ocena subiektywna, lecz wynik obiektywnej praktyki społecznej. Probierzem prawdy może być tylko praktyka społeczna. Punkt widzenia praktyki - oto naczelny i podstawowy punkt widzenia teorii poznania materializmu dialektycznego (2).

W jaki jednak sposób z praktyki powstaje poznanie ludzkie i jak z kolei służy ono praktyce? Aby to zrozumieć, wystarczy zapoznać się z procesem rozwoju poznania.

Chodzi o to, że początkowo w procesie działalności praktycznej ludzie widzą tylko zewnętrzną stronę rozmaitych rzeczy, zjawisk występujących w tym procesie, widzą poszczególne strony rzeczy, zjawisk, widzą zewnętrzny związek między poszczególnymi zjawiskami. Na przykład ludzie, którzy przybyli do Jenanu w celu zbadania sytuacji, przez kilka pierwszych dni widzieli w Jenanie miejscowość, ulice, domy, stykali się z wielu ludźmi, byli obecni na przyjęciach, wieczorach i wiecach, słuchali różnych przemówień, czytali różne dokumenty; wszystko to stanowiło zewnętrzną stronę zjawisk, poszczególną stronę zjawisk i zewnętrzny związek tych zjawisk. Ten szczebel procesu poznania nazywa się szczeblem postrzeżenia zmysłowego, to znaczy szczeblem wrażeń i wyobrażeń. Te różne zjawiska napotkane w Jenanie, oddziałując na narządy zmysłowe panów z grupy przybyłej dla zbadania sytuacji, wywołały w nich określone wrażenia, w świadomości ich powstał szereg wyobrażeń i zarysował się ogólny, zewnętrzny związek między tymi wyobrażeniami - oto pierwszy szczebel poznania. Na tym szczeblu ludzie nie mogą jeszcze wyrobić sobie głębokich pojęć i wysnuć logicznych wniosków.

Kontynuowanie praktyki społecznej doprowadza do wielokrotnego powtarzania się zjawisk, wywołując u ludzi wrażenia i wyobrażenia. Wówczas w świadomości człowieka zachodzi skok w procesie poznania - powstają pojęcia. Pojęcie odzwierciedla już nie zewnętrzną stronę rzeczy, zjawisk, nie poszczególne ich strony, nie ich związek zewnętrzny; uchwycą ono istotę zjawiska, zjawisko w jego całokształcie, wewnętrzny związek zjawisk. Między pojęciem a wrażeniem zachodzi różnica nie tylko ilościowa, ale i jakościowa. Dalszy rozwój w tym kierunku, zastosowanie metod sądzenia i wnioskowania może doprowadzić do logicznych wniosków. Kiedy w "Opowieści o Trzech Królestwach" (popularna w Chinach powieść historyczna osnuta na tle walki trzech królestw - Wei, Wu i Szu w III wieku n. e. - przyp. red.) czytamy: "Zmarszczysz brwi - i oto w głowie rodzi się plan" lub kiedy zwykliśmy mówić: "Dajcie mi pomyśleć" - to właśnie chwila, kiedy umysł ludzki operuje pojęciami, aby sądzić i wnioskować. To jest drugi szczebel poznania.

Panowie z grupy przybyłej do nas w celu zbadania sytuacji, zebrawszy różne materiały i "przemyślawszy" je, mogliby wydać taki sąd: "Polityka antyjapońskiego jednolitego frontu narodowego, którą realizuje partia komunistyczna, jest polityką konsekwentną, szczerą i uczciwą". Jeśli panowie ci równie uczciwie są za zjednoczeniem w imię ocalenia narodu, to po wydaniu tego sądu mogą pójść dalej i wysnuć następujący wniosek: "Jednolity antyjapoński front narodowy może być z powodzeniem utworzony". W ogólnym procesie poznania jakiegokolwiek zjawiska ten szczebel pojęć, sądów i wniosków jest szczeblem jeszcze ważniejszym, szczeblem poznania racjonalnego.

Prawdziwe zadanie poznania polega na tym, by od wrażenia wznieść się do myślenia, do stopniowego wyjaśnienia wewnętrznych sprzeczności w istniejących obiektywnie rzeczach, zjawiskach, do wyjaśnienia ich prawidłowości, do wyjaśnienia wewnętrznego związku między różnymi procesami, to znaczy, by osiągnąć poznanie logiczne. Powtarzamy: poznanie logiczne różni się od zmysłowego tym, że poznanie zmysłowe ogarnia poszczególne strony rzeczy, zjawisk, zewnętrzne ich strony, zewnętrzny związek między zjawiskami, natomiast poznanie logiczne czyni ogromny krok naprzód, ogarniając zjawisko w jego całokształcie, jego istotę i związek wewnętrzny zjawisk, wznosi się do wykrycia wewnętrznych sprzeczności otaczającego nas świata i dlatego może wyjaśnić rozwój otaczającego świata w jego całokształcie, wraz z jego powszechnymi związkami wewnętrznymi.

Przed marksizmem nikt konsekwentnie nie wysuwał tego rodzaju dialektyczno-materialistycznej teorii procesu rozwoju poznania, opartej na praktyce i na ruchu od tego, co proste, do tego, co złożone. Materializm marksistowski pierwszy rozstrzygnął prawidłowo tę kwestię, w sposób materialistyczny i dialektyczny wskazał na coraz bardziej pogłębiające się poznanie, wskazał na ruch postępowy poznania ludzkiego od poznania zmysłowego do logicznego, odbywający się na gruncie skomplikowanej i wciąż powtarzającej się praktyki produkcji i walki klasowej. Lenin powiada: "Abstrakcja materii, prawa przyrody, abstrakcja wartości itd., słowem wszystkie naukowe (prawidłowe, poważne, nie bzdurne) abstrakcje dają głębsze, wierniejsze, pełniejsze odzwierciedlenie przyrody" (3). Marksizm-leninizm uważa, że specyficzność dwóch szczebli procesu poznania polega na tym, iż na niższym szczeblu poznanie występuje jako poznanie zmysłowe, a na wyższym - jako poznanie logiczne, ale oba te szczeble są szczeblami jednego procesu poznania. Poznanie zmysłowe i poznanie racjonalne różnią się swym charakterem, ale nie są od siebie oderwane i łączą się w jedno na bazie praktyki.

Nasza praktyka świadczy, ze nie możemy natychmiast pojąć rzeczy, zjawisk postrzeganych za pomocą zmysłów oraz że tylko zjawiska zrozumiane mogą stać się dla nas źródłem jeszcze głębszych wrażeń. Wrażenie może rozstrzygnąć jedynie kwestię dotyczącą zewnętrznych stron zjawiska, podczas gdy kwestię istoty rozstrzyga dopiero teoretyczne myślenie. Rozstrzygnięcie tych kwestii nie może być w najmniejszym stopniu oderwane od praktyki. Człowiek nie może poznać żadnego zjawiska bez zetknięcia się z nim, to znaczy - jeżeli jego własne życie (praktyka) nie ma do czynienia z tym zjawiskiem.

Nie można było z góry, żyjąc jeszcze w społeczeństwie feudalnym, poznać prawidłowości społeczeństwa kapitalistycznego, ponieważ wówczas nie było jeszcze kapitalizmu i nie było odpowiedniej praktyki. Marksizm mógł się pojawić jedynie jako wytwór społeczeństwa kapitalistycznego. Marks nie mógł w epoce kapitalizmu przedmonopolistycznego z góry konkretnie poznać pewnych swoistych prawidłowości epoki imperializmu, ponieważ imperializm jako ostatnie stadium kapitalizmu wtedy jeszcze nie pojawił się i nie było jeszcze odpowiedniej praktyki; dopiero Lenin i Stalin mogli podjąć to zadanie.

Marks, Engels, Lenin i Stalin mogli stworzyć swą teorię nie tylko dzięki swej genialności, ale głównie dlatego, że brali osobiście udział w praktyce walki klasowej i doświadczeń naukowych owych czasów; gdyby nie to, żadna genialność nie mogłaby zapewnić sukcesu. Maksyma, że "siutsai (najniższy stopień naukowy w dawnych Chinach - przyp. red.) nie przekraczając progu swego domu może wiedzieć o wszystkich sprawach ziemskich", była czczym frazesem w dawnych czasach, kiedy technika stała na niskim poziomie, ale w naszej epoce, kiedy technika stoi na wysokim poziomie, daje się to urzeczywistnić, aczkolwiek prawdziwą wiedzę, osiągniętą na podstawie własnego doświadczenia, posiadają tylko ludzie związani z praktyką "ziemską"; oni to w swojej praktyce zdobywają "wiedzę", która za pośrednictwem pisma i techniki trafia do "siutsai" i pozwala mu pośrednio wiedzieć "o wszystkich sprawach ziemskich".

Do bezpośredniego poznania jakiegokolwiek zjawiska lub zjawisk konieczny jest osobisty udział w walce praktycznej mającej na celu zmienianie rzeczywistości, zmienianie jakiegokolwiek zjawiska lub zjawisk, tylko bowiem osobisty udział w tej walce praktycznej może doprowadzić do zetknięcia się z zewnętrzną stroną jakiegokolwiek zjawiska lub zjawisk i tylko osobisty udział w tej praktycznej walce pozwala odkryć i zrozumieć istotę jakiegokolwiek zjawiska lub zjawisk. Oto droga poznania, którą w rzeczywistości kroczy każdy człowiek; chodzi tylko o to, że istnieją ludzie, którzy umyślnie wypaczają prawdę i przeczą temu.

W najbardziej zaś śmiesznej roli występują tu ludzie zwani "wszechwiedzącymi", którzy nachwytali się; przypadkowych, urywkowych wiadomości i uważają się za "pierwsze osoby świata", co świadczy jedynie o ich nadmiernej zarozumiałości. Wiedza - to nauka, a w nauce nie ma miejsca na najmniejszą nawet obłudę i zarozumiałość, nauka stanowczo wymaga czegoś wręcz przeciwnego - uczciwości i skromności. Jeżeli chcecie zdobyć wiedzę, musicie brać udział w praktyce zmieniającej rzeczywistość. Jeżeli chcecie poznać smak gruszki, musicie ją zmienić - wziąć ją do ust i rozgryźć. Jeżeli chcecie poznać budowę i właściwości atomu, musicie dokonać odpowiednich doświadczeń fizycznych i chemicznych, zmienić stan atomu. Jeżeli chcecie znać teorię i metody rewolucji, musicie wziąć udział w rewolucji. Cała rzeczywista wiedza pochodzi z bezpośredniego doświadczenia. Jednakże człowiek nie może doświadczyć bezpośrednio wszystkiego na świecie, toteż w rzeczywistości większa część naszej wiedzy - to wytwór doświadczenia pośredniego, to wiedza pochodząca z wszystkich minionych stuleci i wiedza osiągnięta przez ludzi gdzie indziej. Wiedza ta jest wytworem bezpośredniego doświadczenia ludzi, którzy żyli w przeszłości, lub bezpośredniego doświadczenia innych ludzi. Jeżeli w okresie bezpośredniego doświadczenia osiągniętego przez naszych przodków lub ludzi nam współczesnych wiedza ta odpowiadała wymogom, o których mówił Lenin - to znaczy była rezultatem abstrakcji naukowej i była naukowym odbiciem obiektywnie istniejących zjawisk, to wiedzy tej można ufać; w przeciwnym razie ufać jej nie można. Dlatego też wiedza człowieka składa się z dwóch części - z danych doświadczenia bezpośredniego i danych doświadczenia pośredniego. To, co dla mnie jest doświadczeniem pośrednim, dla innych jest jednocześnie doświadczeniem bezpośrednim. A zatem jeżeli chodzi o wiedzę w jej całokształcie, żadne jej elementy nie mogą być oderwane od bezpośredniego doświadczenia.

Źródłem całej wiedzy są wrażenia odbierane przez narządy zmysłów człowieka z obiektywnie istniejącego świata zewnętrznego; kto neguje wrażenie, neguje bezpośrednie doświadczenie, neguje osobisty udział w praktyce zmieniającej rzeczywistość - nie jest materialistą. W tym tkwi przyczyna śmieszności ludzi "wszech-wiedzących". Chińczycy mają stare przysłowie: "Nie można schwytać tygrysiąt nie wlazłszy do legowiska tygrysa". Przysłowie to jest słuszne zarówno w odniesieniu do praktyki ludzkiej, jak i do teorii poznania. Poznanie oderwane od praktyki jest nie do pomyślenia.

Aby wyjaśnić dialektyczno-materialistyczny ruch poznania odbywający się na podstawie praktyki zmieniania rzeczywistości - ruch stopniowo pogłębiającego się poznania - przytoczymy jeszcze kilka konkretnych przykładów.

W początkowym okresie swej praktyki, okresie niszczenia maszyn i walki żywiołowej - proletariat stał dopiero na szczeblu zmysłowego poznania społeczeństwa kapitalistycznego i poznawał jedynie poszczególne strony i zewnętrzny związek różnych zjawisk kapitalizmu. W owych czasach proletariat był jeszcze tak zwaną "klasą w sobie". Gdy jednak nastąpił drugi okres praktyki proletariatu - okres świadomej i zorganizowanej walki ekonomicznej i politycznej, gdy różnorodne doświadczenie oparte na praktyce, doświadczenie oparte na długotrwałej walce, zostało w sposób naukowy uogólnione przez Marksa i Engelsa, gdy powstała teoria marksistowska, która oświeciła proletariat i dzięki której osiągnął on zrozumienie istoty społeczeństwa kapitalistycznego, zrozumienie eksploatatorskich stosunków między klasami społecznymi, zrozumienie własnych historycznych zadań - wówczas proletariat stał się "klasą dla siebie".

Taka sama była droga poznania imperializmu przez lud chiński. Pierwszy szczebel był szczeblem powierzchownego poznania zmysłowego, szczeblem walki przeciwko cudzoziemcom w ogóle za czasów ruchu taipingów, bokserów i innych ruchów. Dopiero drugi szczebel był szczeblem poznania racjonalnego - gdy lud chiński dojrzał rozmaite sprzeczności wewnętrzne i zewnętrzne imperializmu, gdy dojrzał istotę ucisku i wyzysku szerokich mas ludowych Chin przez imperializm sprzymierzony z chińską burżuazją kompradorską i klasą feudalno-obszarniczą; poznanie to rozpoczęło się dopiero w okresie "ruchu 4 maja" 1919 roku.

Spójrzmy teraz na wojnę. Gdyby wojną kierowali ludzie nie mający doświadczenia wojennego, to początkowo nie mogliby zrozumieć głębokich praw kierowania daną konkretną wojną (na przykład naszą rewolucyjną wojną agrarną w okresie ubiegłych 10 lat). Początkowo zdobyliby oni tylko osobiste doświadczenie w wielu bitwach, przy czym sporo bitew kończyłoby się ich porażką. Niemniej jednak doświadczenie to (doświadczenie zwycięstw, a zwłaszcza porażek) pozwoliłoby im zrozumieć elementy wewnętrzne przenikające całą tę wojnę, to znaczy prawidłowości tej konkretnej wojny, zrozumieć strategię i taktykę, a więc dałoby im możność pewną ręką kierować wojną. Gdyby w tym czasie powierzyć kierownictwo wojną człowiekowi nie mającemu doświadczenia, to również mógłby on zrozumieć rzeczywiste prawidłowości wojny dopiero po doznaniu szeregu porażek (to znaczy po zdobyciu doświadczenia).

Słyszy się często, jak niektórzy towarzysze, nie chcąc podjąć się tej czy owej pracy,oświadczają, że tej pracy nie podołają. A czemu sądzą, że nic podołają? Ponieważ nie mają właściwego wyobrażenia o charakterze i warunkach tej pracy: bądź nigdy nie stykali się z tego rodzaju pracą, bądź też stykali się, ale rzadko, wobec czego nie może być mowy o tym, by znali tego rodzaju pracę. Gdy się im jednak dokładnie zanalizuje stan i warunki pracy, ludzie ci zaczynają czuć się bardziej pewnie i wyrażają zgodę na zajęcie się tą pracą. Jeżeli będą zajmować się tą pracą przez pewien czas - nabędą w niej doświadczenia; jeżeli zaś ponadto będą rzetelnie wnikać w rzeczywistą sytuację, jeżeli nie będą patrzyli na rzeczy subiektywnie, jednostronnie i powierzchownie - to będą mogli sami wysnuć wniosek co do tego, jak należy tę pracę wykonywać, i zaczną pracować znacznie pewniej. Tylko ludzie, którzy patrzą na rzeczy subiektywnie, jednostronnie i powierzchownie, którzy po przybyciu na nowe miejsce nie interesują się sytuacją, nie wnikają w całokształt sprawy (w jej historię i jej stan obecny) i nie pojąwszy istoty sprawy (charakteru danej sprawy oraz jej związku wewnętrznego z innymi sprawami) od razu zaczynają zarozumiale wydawać rozkazy i zarządzenia - tylko tacy ludzie skazani są na nieuchronne fiasko.

A zatem pierwszym krokiem procesu poznania jest początkowe zetknięcie się ze zjawiskami świata zewnętrznego - szczebel wrażeń. Drugim krokiem jest uogólnienie danych uzyskanych z wrażeń, ich uporządkowanie i przetworzenie - szczebel pojęć, sądów i wniosków. Jedynie posiadając bardzo obfite (a nie bezładne i niepełne) dane uzyskane z wrażeń i jedynie wówczas, gdy odpowiadają one rzeczywistości (to znaczy, gdy nie są rezultatem mylnego postrzeżenia), można na podstawie tych danych opracować prawidłowe pojęcia i teorię.

Istnieją tu dwa ważne momenty, które należy specjalnie podkreślić. O pierwszym była już mowa, tutaj jednak wypadnie powtórzyć go raz jeszcze - jest to zagadnienie zależności poznania racjonalnego od zmysłowego. Ten, kto uważa, że poznanie racjonalne nie wywodzi się z poznania zmysłowego - jest idealistą. W dziejach filozofii istniał tak zwany racjonalizm uznający tylko realność rozumu, negujący realność doświadczenia, uważający, że polegać można jedynie na rozumie oraz że doświadczenie oparte na postrzeganiu zmysłowym nie jest wiarogodne; błędy tego kierunku polegają na tym, że stawia on fakty na głowie. Wiarogodność danych poznania racjonalnego opiera się właśnie na tym, że źródłem ich jest postrzeżenie zmysłowe; w przeciwnym razie te dane poznania racjonalnego byłyby jak rzeka bez źródła, jak drzewo bez korzeni, byłyby czymś pozbawionym wiarogodności, powstającym tylko subiektywnie. Z punktu widzenia kolejności stadiów procesu poznania doświadczenie zmysłowe jest pierwotne, toteż podkreślamy znaczenie praktyki społecznej w procesie poznania, tylko bowiem praktyka społeczna może zapoczątkować poznanie ludzkie, tylko w związku z nią obiektywnie istniejący świat zewnętrzny poczyna nam dostarczać odpowiedniego doświadczenia zmysłowego. Człowiek, który zamknie oczy, zatka uszy i zupełnie odgrodzi się od obiektywnie istniejącego świata zewnętrznego - w ogóle nie może poznawać. Poznanie rozpoczyna się od doświadczenia - to właśnie jest materializm teorii poznania.

Drugi moment - to konieczność pogłębiania poznania, konieczność przejścia od szczebla zmysłowego poznania do szczebla racjonalnego poznania - to właśnie jest dialektyka teorii poznania (4). Uważać, że poznanie może się zatrzymać na niższym szczeblu - na szczeblu poznania zmysłowego - że wiarogodne jest jedynie poznanie zmysłowe, a poznanie racjonalne jest niewiarogodne - to znaczy powtarzać znane z historii błędy empiryzmu. Błędy tej teorii polegają na niezdawaniu sobie sprawy, że aczkolwiek dane postrzeżenia zmysłowego niewątpliwie są odbiciem pewnych rzeczy realnych obiektywnie istniejącego świata zewnętrznego (nie będę tu mówił o idealistycznym empiryzmie, który sprowadza doświadczenie do tak zwanej samo-kontemplacji), niemniej jednak dane te są jednostronne i powierzchowne, a uzyskane odbicie rzeczy jest niepełne, nie odzwierciedla istoty rzeczy. Do pełnego odzwierciedlenia istoty rzeczy, do odzwierciedlenia wewnętrznych prawidłowości niezbędne jest zbudowanie systemu pojęć i tez teoretycznych, przetworzenie - za pomocą myślenia - bogatych danych postrzeżenia zmysłowego, przetworzenie polegające na odrzuceniu plew i wybraniu ziarna, na usunięciu tego, co fałszywe, a zachowaniu tego, co prawdziwe, na przejściu od jednej strony zjawiska do innej, od tego, co zewnętrzne, do tego, co wewnętrzne - do zbudowania tego systemu pojęć i tez teoretycznych konieczny jest skok od poznania zmysłowego do poznania racjonalnego.

Wskutek tego przetworzenia wiedza nasza nie stanie się mniej pełna, mniej wiarogodna. Przeciwnie, wszystko to, co stanowi naukowo przetworzony produkt procesu poznania przebiegającego na bazie praktyki, jest, jak mówi Lenin, jeszcze głębsze, wierniejsze, jeszcze pełniej odzwierciedla istniejący obiektywnie świat. Tego właśnie nie rozumieją ograniczeni praktycy: hołdują oni jedynie doświadczeniu, a ignorują teorię, wskutek czego nie mogą ogarnąć całokształtu procesu obiektywnego, brak im jasnej orientacji i rozległej perspektywy, upajają się swymi przypadkowymi sukcesami i powierzchownymi wyobrażeniami. Gdyby ci ludzie kierowali rewolucją - zepchnęliby ją w ślepy zaułek.

Poznanie racjonalne zależy od poznania zmysłowego, a poznanie zmysłowe powinno się rozwijać w racjonalne - oto teoria poznania materializmu dialektycznego. Racjonalizm i empiryzm w filozofii nie rozumieją historycznego czy też dialektycznego charakteru poznania i aczkolwiek każdy z tych kierunków zawiera jedną stronę prawdy (mowa tu o materialistycznym racjonalizmie i materialistycznym empiryzmie, a nie o idealistycznym racjonalizmie i idealistycznym empiryzmie), to jednak przy rozpatrywaniu ich z punktu widzenia całokształtu teorii poznania okaże się, że oba te kierunki są błędne. Dialektyczno-materialistyczny ruch poznania od zmysłowego do racjonalnego ma miejsce zarówno w procesie poznania zjawiska małego (na przykład poznanie jakiejś rzeczy lub jakiejś pracy), jak i w procesie poznania zjawiska wielkiego (na przykład poznanie tego czy innego społeczeństwa lub tej czy innej rewolucji).

Jednakże ruch poznania na tym się jeszcze nie kończy. Gdyby materialistyczno-dialektyczny ruch poznania zatrzymywał się jedynie na poznaniu racjonalnym - byłoby to rozwiązanie tylko połowy problemu; co więcej, z punktu widzenia filozofii marksistowskiej byłoby to rozwiązanie bynajmniej nie najważniejszej połowy problemu. Filozofia marksistowska uważa, że najważniejszą rzeczą jest nie to, by zrozumiawszy prawidłowości obiektywnego świata móc wytłumaczyć świat, lecz to, by wykorzystać poznanie obiektywnych prawidłowości do aktywnego przeobrażenia świata. Marksizm uznaje doniosłość teorii i znalazło to pełny wyraz w następującej tezie Lenina: "Bez rewolucyjnej teorii niemożliwy jest również ruch rewolucyjny" (5). Ale marksizm przywiązuje do teorii poważne znaczenie właśnie dlatego i tylko dlatego, że może ona kierować działalnością praktyczną. Jeśli się ma prawidłową teorię, ale poprzestaje się na czczych rozmowach o niej, jeżeli trzyma się ją pod suknem i nie urzeczywistnia jej w praktyce, to teoria ta nie może mieć znaczenia, chociażby była jak najlepsza.

Poznanie zaczyna się od praktyki; uzyskawszy wiedzę teoretyczną poprzez praktykę, należy znowu powrócić do praktyki. Aktywna rola poznania wyraża się nie tylko w aktywnym skoku od poznania zmysłowego do poznania racjonalnego, ale, co jeszcze ważniejsze, w skoku od racjonalnego poznania do rewolucyjnej praktyki. Poznanie, które opanowało prawidłowości świata, powinno być znów skierowane ku praktycznemu przeobrażeniu świata, zastosowane w praktyce produkcji, w praktyce rewolucyjnej walki klasowej i walki narodowo-wyzwoleńczej, jak również w praktyce doświadczeń naukowych. Oto proces sprawdzania teorii oraz rozwoju teorii - dalszy ciąg jednolitego procesu poznania.

Kwestia, czy teza teoretyczna odpowiada obiektywnej prawdzie, nie rozstrzyga się w pełni i nie może być w pełni rozstrzygnięta w ruchu poznania od poznania zmysłowego do poznania racjonalnego, o którym mówiliśmy wyżej. Aby w pełni rozstrzygnąć tę kwestię, trzeba od poznania racjonalnego znowu powrócić do praktyki społecznej, zastosować teorię w praktyce i sprawdzić, czy może ona doprowadzić do wytkniętego celu. Wiele teorii przyrodniczych uznano za prawdziwe nie tylko dlatego, że zostały one odkryte przez przyrodników, lecz i dlatego, że potwierdziła je późniejsza praktyka naukowa. Podobnie również marksizm-leninizm uznano za teorię prawdziwą nie tylko dlatego, że Marks, Engels, Lenin i Stalin opracowali ją naukowo, ale i dlatego, że potwierdziła ją późniejsza praktyka rewolucyjnej walki klasowej i walki narodowowyzwoleńczej. Materializm dialektyczny jest prawdą powszechną dlatego, że jak stwierdza praktyka całego społeczeństwa, praktyka poszczególnych klas i poszczególnego człowieka - wszystko nieuchronnie podlega jego obiektywnym prawom odkrytym przez marksizm. Historia poznania ludzkiego mówi, że prawdziwość wielu teorii była niedostatecznie pełna, lecz dzięki sprawdzeniu w praktyce niepełność ich została usunięta. Liczne teorie były błędne, lecz dzięki sprawdzeniu w praktyce błędy ich zostały skorygowane. Oto dlaczego praktyka stanowi kryterium prawdy. "Punkt widzenia życia, praktyki powinien być naczelnym i podstawowym punktem widzenia teorii poznania" (6). Doskonale wyraził to Stalin: "...teoria staje się bezprzedmiotowa, jeśli nie łączy się z rewolucyjną praktyką, podobnie jak i praktyka staje się ślepa, jeśli nie oświetla sobie drogi rewolucyjną teorią" (7).

Czy na tym kończy się ruch poznania? Odpowiadamy: kończy się, a zarazem nie kończy się. Człowiek społeczny, który włączył się do praktyki zmieniania jakiegoś określonego obiektywnego procesu na jakimś określonym szczeblu jego rozwoju (zarówno gdy chodzi o praktykę zmieniania jakiegoś procesu przyrodniczego czy też o praktykę zmieniania jakiegoś procesu społecznego) wskutek odzwierciedlenia obiektywnego procesu i swej aktywności subiektywnej może przejść od poznania zmysłowego do poznania racjonalnego i budować idee, teorie, plany czy projekty odpowiadające na ogół prawidłowościom tego procesu obiektywnego; i jeżeli następnie stosując te idee, teorie, plany czy projekty w praktyce zmieniania tegoż procesu obiektywnego uda się osiągnąć wytknięty cel, to znaczy - jeżeli w praktyce tego procesu uda się przekształcić sformułowane poprzednio idee, teorie, plany i projekty w rzeczywistość lub osiągnąć na ogół ich realizację, to ruch poznania tego konkretnego procesu można uważać za zakończony. Na przykład urzeczywistnienie planu jakiejś budowli, potwierdzenie jakiejś hipotezy naukowej, stworzenie jakiegoś mechanizmu, zebranie plonów jakiejś uprawy - w procesie zmieniania przyrody, albo też sukces jakiegoś strajku, zwycięstwo w jakiejś wojnie, wykonanie jakiegoś planu w dziedzinie nauczania - w procesie zmieniania społeczeństwa - wszystko to jest osiągnięciem wytkniętego celu. Jednakże na ogół biorąc, zarówno w praktyce zmieniania przyrody, jak i w praktyce zmieniania społeczeństwa rzadko się zdarza, by idee, teorie, plany i projekty, z którymi ludzie początkowo do tej praktyki przystępowali, wcielone zostały w życie bez najmniejszych zmian. Dzieje się tak dlatego, że ludzie zmieniający rzeczywistość są często skrępowani wielorakimi ograniczeniami: są często skrępowani nie tylko warunkami naukowymi i technicznymi, lecz i rozwojem samego procesu obiektywnego oraz stopniem jego przejawiania się (nie zostały jeszcze odsłonięte w całej pełni wszystkie strony i istota obiektywnego procesu). W takiej sytuacji, wskutek ujawnienia się w praktyce okoliczności uprzednio nie przewidzianych, zdarza się często, że idee, teorie, plany i projekty ulegają częściowym zmianom, a zdarzają się nawet wypadki całkowitej ich zmiany. Jak z tego wynika, zdarzają się wypadki, że poprzednio opracowane idee, teorie, plany i projekty częściowo lub całkowicie nie odpowiadają realnej rzeczywistości, są częściowo lub całkowicie biedne. W wielu wypadkach dopiero po licznych niepowodzeniach udaje się usunąć błędne poznanie, uzyskać zgodność z prawidłowościami obiektywnego procesu - a zatem przekształcić to, co subiektywne, w to, co obiektywne, to jest w praktyce osiągnąć oczekiwane rezultaty. W każdym razie, z nadejściem tej chwili, ruch poznania ludzkiego w jakimś określonym obiektywnym procesie na jakimś określonym szczeblu rozwoju można uważać za zakończony.

Jednakże jeżeli rozpatrywać proces w jego rozwoju, to trzeba stwierdzić, że ruch poznania ludzkiego na tym nie kończy się. Wszelki proces, czy to w przyrodzie, czy w społeczeństwie, wskutek istnienia sprzeczności wewnętrznych i ich walki, postępuje naprzód i rozwija się. Toteż proces poznania ludzkiego idąc za nim również musi postępować naprzód i rozwijać się. Jeśli chodzi o ruch społeczny, to przywódcy prawdziwie rewolucyjni powinni nie tylko umieć prostować błędy w swoich ideach, teoriach, planach i projektach, jak o tym wspominaliśmy wyżej, lecz również podczas przechodzenia określonego obiektywnego procesu z jednego szczebla rozwoju na inny powinni umieć sami wraz ze wszystkimi uczestnikami rewolucji włączyć się do tego przejścia w swym własnym subiektywnym poznaniu, to jest dążyć do tego, by wysuwane nowe zadania rewolucyjne i nowe plany pracy odpowiadały nowym zmianom w sytuacji. W okresie rewolucyjnym sytuacja zmienia się bardzo szybko, toteż jeżeli poznanie rewolucjonistów nie będzie nadążało za tymi zmianami, nie będą mogli doprowadzić rewolucji do zwycięskiego końca.

Często jednak zdarza się, że idee pozostają w tyle za rzeczywistością; dzieje się tak dlatego, że rozliczne warunki społeczne ograniczają poznanie ludzkie. Walczymy przeciwko konserwatystom w naszych rewolucyjnych szeregach, gdyż ich idee nie odpowiadają zmianom zachodzącym w sytuacji obiektywnej, co w historii przejawiało się w postaci prawicowego oportunizmu. Ludzie ci nie widzą, że walka sprzeczności posunęła już proces obiektywny naprzód, a ich poznanie wciąż jeszcze pozostaje na dawnym szczeblu. Cechy te właściwe są ideom wszystkich konserwatystów. Idee ich są oderwane od praktyki społecznej, nie mogą oni kroczyć na czele ruchu społeczeństwa i pełnić roli jego przewodnika, zdolni są jedynie do tego, by wlec się w ogonie tego ruchu i wyrzekać na zbyt szybki ruch społeczeństwa naprzód, usiłują pociągnąć je wstecz i zawrócić koło historii.

Walczymy również przeciwko "lewicowej" frazeologii. Idee jej przedstawicieli wybiegają naprzód, przeskakując określone szczeble rozwoju obiektywnego procesu; jedni z nosicieli tych idei biorą złudzenia za rzeczywistość, inni usiłują gwałtem zrealizować w teraźniejszości ideały, które dadzą się zrealizować dopiero w przyszłości; idee ich, oderwane od współczesnej praktyki większości ludzi, oderwane od współczesnej rzeczywistości, doprowadzają w działalności praktycznej do awanturnictwa. Rozbrat między tym, co subiektywne, a tym, co obiektywne, oderwanie poznania od praktyki stanowią swoistą cechę idealizmu i mechanistycznego materializmu, oportunizmu i awanturnictwa. Marksistowsko-leninowska teoria poznania, dla której probierzem prawdy jest praktyka, musi prowadzić stanowczą walkę przeciwko tym błędnym poglądom. Marksiści głoszą, że w absolutnym ogólnym procesie rozwoju wszechświata rozwój poszczególnych konkretnych procesów ma charakter względny. Dlatego też z nieskończonego potoku prawdy absolutnej ludzkie poznanie poszczególnych konkretnych procesów na określonych etapach ich rozwoju czerpie tylko prawdy względne. Z sumy niezliczonych prawd względnych powstaje prawda absolutna (8).

Rozwój obiektywnego procesu - to rozwój pełen sprzeczności i walki. Rozwój poznania ludzkiego - to również rozwój pełen sprzeczności i walki. Wszelki ruch dialektyczny w obiektywnym świecie może wcześniej czy później znaleźć swe odbicie w poznaniu ludzkim. Proces powstawania, rozwoju i zagłady jest w praktyce społecznej nieskończony i tak samo nieskończony jest proces powstawania, rozwoju i zagłady w poznaniu ludzkim. Ponieważ praktyka oparta na określonych ideach, teoriach, planach i projektach i zmierzająca do zmieniania obiektywnej rzeczywistości postępuje wciąż naprzód, to i ludzkie poznanie obiektywnej rzeczywistości wciąż się pogłębia. Proces zmieniania obiektywnie istniejącego świata realnego jest wieczny i nie ma granic i tak samo wieczne jest i nie ma granic poznawanie przez ludzi prawdy w procesie praktyki. Marksizm-Leninizm nie kładzie bynajmniej kresu poznawaniu prawdy, lecz przeciwnie, nieustannie toruje drogi do poznania prawdy w procesie praktyki. Nasz wniosek: jesteśmy za konkretną historyczną jednością tego, co subiektywne, i tego, co obiektywne, teorii i praktyki, wiedzy i działania; jesteśmy przeciwko wszystkim - "lewicowym" i prawicowym - błędnym poglądom oderwanym od konkretnej historii. W przeżywanej przez nas obecnie epoce rozwoju społecznego odpowiedzialność za prawidłowe poznanie i przeobrażenie świata historia złożyła na barki proletariatu i jego partii. Zarówno w Chinach, jak i na całym świecie proces praktyki przeobrażania świata - proces, którego przebieg został z góry nakreślony na podstawie poznania naukowego - doszedł do momentu historycznego ogromnej wagi, momentu niebywałego w dziejach całej ludzkości. Jest to moment całkowitego pokonania ciemności, zarówno w Chinach, jak i na całym świecie, i przekształcenie tego świata w nie znany dotąd jasny świat.

Walka proletariatu i rewolucyjnych mas ludowych o przeobrażenie świata obejmuje zrealizowanie następujących zadań: przeobrażenie obiektywnego świata, jak również przeobrażenie swego subiektywnego świata - przeobrażenie swych zdolności poznawczych, przeobrażenie stosunku świata subiektywnego do obiektywnego. Na jednej części kuli ziemskiej - w Związku Radzieckim - ludzie dokonują już tych przeobrażeń i obecnie przyspieszają ten proces przeobrażeń. Naród chiński i narody całego świata również przechodzą obecnie lub przejdą w przyszłości proces tych przeobrażeń.

Obiektywny świat ulegający przeobrażeniom obejmuje również wszystkich przeciwników przeobrażeń; powinni oni przejść z początku etap przeobrażenia opartego na przymusie; dopiero potem będą mogli wkroczyć w etap świadomego przekuwania ich psychiki. Epoka, w której ludzkość całego świata okaże się zdolna do świadomego przeobrażania siebie i świata, będzie właśnie epoką komunizmu na całym świecie.

Poprzez praktykę wykrywać prawdy i poprzez praktykę również potwierdzać prawdy i rozwijać prawdy. Od poznania zmysłowego aktywnie przechodzić do poznania racjonalnego i następnie od poznania racjonalnego - do aktywnego kierowania praktyką rewolucyjną, do przeobrażania subiektywnego i obiektywnego świata. Praktyka - poznanie, znowu praktyka - i znowu poznanie - cykle tego procesu powtarzają się nieskończenie, a przy tym treść cyklów praktyki i poznania wznosi się za każdym razem na wyższy szczebel. Oto w ogólnych zarysach teoria poznania materializmu dialektycznego, oto pogląd materializmu dialektycznego na jedność wiedzy i działania.

Lipiec 1937 roku


 

PRZYPISY

1) W. I. Lenin. "Konspekt książki Hegla "Nauka logiki" (Zeszyty filozoficzne. Moskwa 1947. str. 185. - Przypis redakcji). - 399

2) Patrz K. Marks i F. Engels. "Jedenaście tez o Feuerbachu" (Dzieła, wyd. ros., t. IV, str. 589. - Przypis redakcji); W. I. Lenin. "Materializm a empiriokrytycyzm" (Dzieła, tom 14. Warszawa 1949. str. 160. - Red. przekł. polsk.). - 399

3) W. I. Lenin. "Konspekt książki Hegla - Nauka logiki" (Zeszyty filozoficzne, Moskwa 1947, str. 146. - Przypis redakcji). - 402

4) W. I. Lenin mówi: "Aby zrozumieć, trzeba empirycznie rozpocząć pojmowanie, badanie, od empirii wznosić się do uogólnienia". W. I. Lenin, "Konspekt książki Hegla "Nauka logiki" (Zeszyty filozoficzne, Moskwa 1947, str. 178. - Przypis redakcji). - 407

5) W. I. Lenin. "Co robić?" (Dzieła, tom 5. Warszawa 1950. str. 404. - Red. przekł. polsk.). - 409

6) W. I. Lenin, "Materializm a empiriokrytycyzm" (Dzieła, tom 14, Warszawa 1949, str. 160. - Red. przekł. polsk.). - 410

7) J. W. Stalin, "O podstawach leninizmu" ("Zagadnienia leninizmu", Warszawa 1951, str. 27. - Red. przekł. polsk.). - 410

8) Patrz W. I. Lenin, "Materializm a empiriokrytycyzm" (Dzieła, tom 14, Warszawa 1949. str. 151. - Red. przekł. polsk.). - 413