Opublikowanie przez nas - Komunistyczną Młodzież Polski - kondolencji z powodu śmierci Tow. Kim Dzong Ila wywołało niezadowolenie wśród przeciwników komunizmu. Napisał do nas także jeden z dziennikarzy. Warto prześledzić (choćby dla zwykłego porównania) tę korespondencję meilową oraz to, co z niej zawarł w materiale, który umieścił w swoim medium.

"Witam. Jestem dziennikarzem portalu tvp.info i piszę krótki artykuł na temat informacji poświęconej śmierci Kim Dong Ila, która pojawiła się na stronie komsomol.pl. Wydaje mi się, że ta informacja dla wielu może wydawać się szokująca. Kim Dong Il jest odpowiedzialny za śmierć głodową znacznej liczby obywateli Korei Północnej oraz stworzenie systemu obozów koncentracyjnych. Chciałbym więc zadać kilka pytań: 1. Dlaczego KMP zdecydowała się na zamieszczenie na swojej stronie internetowej pochwał pod adresem krwawego dyktatora? 2. Czy KMP wysłała też kondolencje do Phenianu?"

Nasza odpowiedź:

"Przede wszystkim trudno nie zauważyć, że to nie tyle pytania, co zarzuty. Przejaw dążenia mediów do prawdy czy raczej próba uzasadnienia z góry przyjętej tezy? Odpowiedź na pytanie czemu KMP wyraża się z uznaniem o tow. Kim Dzong Ilu jest zawarta w treści kondolencji.

Nie ma żadnych wiarygodnych dowodów na poparcie zarzutów stawianych zmarłemu przywódcy przez burżuazyjne media. Nie wspomina się o tym, że głód w KRLD będący następstwem rozpadu ZSRR i zacieśnienia imperialistycznej blokady został opanowany już pod koniec lat 90, a produkcja rolnicza wzrosła z 2,7 mln ton w 1997 do 4,2 mln ton w 2004, czyli prawie dwukrotnie. Jest to przykład tego, jak bardzo zakłamana jest nagonka przeciwko KRLD. Nie dodaje się też, że północne tereny Półwyspu Koreańskiego od wieków były dotykane przez susze i nieurodzaj.

Znamienne, że każdy kraj, który ma odwagę prowadzić politykę odmienną od polityki mocarstw imperialistycznych jest określany w mediach jako dyktatura. Bardzo sprytny manewr. Prawda jest taka, że w KRLD panuje dyktatura proletariatu - czyli dyktatura większości nad mniejszością - czyli demokracja. W krajach określanych jako demokratyczne - takich jak Polska - również jest dyktatura, ale dyktatura burżuazji - mniejszości na większością. Wszędzie tam, gdzie istnieje władza i istnieją stosunki klasowe siłą rzeczy musi istnieć dyktatura.

Z anglojęzycznej Wikipedii (źródło, które trudno podejrzewać o komunistyczne sympatie) wynika, m. in. że:

* Obszar uspołeczniony gospodarki obejmuje darmową dystrybucję racji żywnościowych, mieszkań, ochrony zdrowia i szkolnictwa. Oznacza to że powyższe dobra i usługi są dystrybuowane według zasad komunistycznych.

* System podatkowy został zniesiony w roku 1974. Rozwój gospodarczy jest stały i utrzymuje się na poziomie 1-3% rocznie od 2000.

* Struktura przemysłowa składa się z 43% przemysłu, 33% usług i 23% rolnictwa.

* Korea Płn jest dziesiątym w świecie producentem świeżych owoców (FAO), 19 w świecie w produkcji jabłek.

* Szkolnictwo w Korei Płn. jest bezpłatne i obowiązkowe. Obejmuje rok przedszkola, cztery lata szkoły podstawowej i sześć lat szkoły średniej. W zależności od uzdolnień, po ukończeniu szkoły podstawowej dzieci trafiają albo do ogólnej szkoły średniej bądź też do wyspecjalizowanej. Młodzież kończy szkołę średnią mając 16 lat. Szkolnictwo wyższe jest również bezpłatne lecz nieobowiązkowe. Składa się z dwóch systemów: akademickiego, obejmującego uniwersytety, wyższe szkoły zawodowe i techniczne oraz systemu przy-uniwersyteckich szkół wyższych dla studentów chcących kontynuować naukę po stopniu magistra. Dwa największe uniwersytety to Uniwersytet im. Kim il-Sunga oraz Uniwersytet Naukowo-Technologiczny w Phenianie.

* Korea Płn. jest jednym z najbardziej rozwiniętych krajów świata odnośnie likwidacji analfabetyzmu i wykształcenia ludzi (99%).

* Ochrona zdrowia jest w 100% bezpłatna. Od lat 50. XX w. zwiększyła się liczba szpitali z 285 w 1950 r do 2401 w 1986. Liczba państwowych klinik wzrosła w tym samym czasie z 1020 do 5644. W tym okresie zbudowano także szpitale i kliniki przyzakładowe, w dużych fabrykach i kopalniach.

* Prawie 100% ludzi ma stały dostęp do bieżącej wody oraz do kanalizacji.

* Średnia długość życia wynosi 72,2 lata (2008).

Mit o braku towarów na półkach? Wystarczy spojrzeć: http://www.youtube.com/watch?v=_7uqMvsow4A

Utrzymywanie się władzy socjalistycznej w KRLD jest dowodem na to, że cieszy się ona poparciem ludności. Ewentualność, że wszystkim tym ludziom każe popierać władzę pod sankcją przymusu możemy śmiało odrzucić: czy naród, który wcześniej wypędził Japończyków a potem Amerykanów dałby się tak łatwo podporządkować niewielkiej grupce ludzi? Jest to niedorzeczne.

Wszystkie te "sensacyjne doniesienia" o rzekomym terrorze w Korei północnej oparte są na zeznaniach nielicznej grupy osób, które współpracują z wywiadem Stanów Zjednoczonych. Zeznania te w większości zakrajają o absurd (np. fragment zeznań Sun-Ok Lee w którym mówiła ona o przymusowym nawracaniu chrześcijan oraz o wylewaniu na nich ciekłego ołowiu: http://www.northkoreanrefugees.com/christians.htm). Ani ideologia dżucze ani jakiekolwiek inne posunięcia rządu KRLD nigdzie nie wspominają o konieczności "nawracania chrześcijan" a tym bardziej na oblewaniu ich ciekłym ołowiem w momencie, gdy mieliby odmawiać. Dlatego mamy dwie możliwości: albo wierzymy we wszystko to, co nam się mówi (ale wtedy musielibyśmy wierzyć także w prowokacje, co do których jest pewność, że są to kłamstwa) - albo - podejść do tego krytycznie. Jeśli żadne inne dowody nie potwierdzają zarzutów stawianych przez USA wrogiemu krajowi, mamy prawo podejrzewać, że zarzuty te są po prostu fałszywe.

Proszę wziąć również pod uwagę, że emigrantom tym rząd Korei Południowej i USA zapewniły mieszkanie, azyl, fundusze itd. W zamian za co? Przed wojną hitlerowcy i Amerykanie straszyli historiami o "ludobójstwie sowieckim" na Ukrainie, również ustami podejrzanych emigrantów. Badania historyczne już dawno zaprzeczyły tym kłamstwom.

Rzekome "łagry koreańskie" to także bujny wymysł fantazji imperialistycznych propagandzistów (podobnie jak broń chemiczna w Iraku czy dzieci zabijane w inkubatorach w Kuwejcie). Zastraszona większość ludzi krajów kapitalistycznych, może północnym Koreańczykom co najwyżej pozazdrościć tego, że nie muszą bać się codziennie o utratę pracy, mieszkania, dochodów, o utrzymanie siebie i rodziny, o związanie końca z końcem.

Ważne jest to aby zrozumieć że wszystkie medialne ataki na KRLD (i bezrefleksyjne utożsamianie Kim Dzong Ila z absolutnym złem) nie są skierowane przeciwko "totalitarnej władzy" i w "obronie demokracji" ale jest to burżuazyjny atak na sam ruch komunistyczny.

Aby poszerzyć wiedzę o KRLD warto przeczytać książkę Krystyny Koneckiej pt. "Koreański Koń Czhollima", wyd. Krajowa Agencja Wydawnicza, Białystok 1989. Bardzo ciekawa lektura."

Efekt korespondencji:

http://tvp.info/informacje/polska/polscy-komunisci-oplakuja-kim-dzong-ila/5969252